Bioplantacja, biuro, meble biurowe
Ciąg dalszy mojej opowieści….
Starszy syn, zapewne pod moim wpływem, postanowił zostać dietetykiem, młodszy zaś po skończeniu studiów rozpoczął pracę w szkole podstawowej jako nauczyciel biologii. Młodszy narzekał na zarobki, starszemu także nie wiodło się zbyt dobrze. Dlatego też , za moją namową, postanowili zrezygnować ze swoich dotychczasowych zajęć i otworzyć wspólny interes. Szukaliśmy jakiejś branży niszowej, a zarazem związanej z wyuczonymi zawodami moich synów. Pomysłów było kilka, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na sprzedaż produktów ze znakiem bio, czyli produkowanych w naturalnych warunkach.
W obecnych czasach, ludzie coraz bardziej dbają o swoje zdrowie, a co za tym idzie nawyki żywieniowe. Moda na zdrowy styl życia dotarła do nas ze Stanów Zjednoczonych, w których to już co trzeci mieszkaniec tego państwa zwraca uwagę na skład produktów oferowanych przez tamtejszych producentów. W naszym kraju na półkach sklepowych nadal dominuje żywność wysoko przetworzona, wypełniona chemią i środkami konserwującymi. Bardzo często nie zawiera ona żadnych wartości odżywczych i coraz częściej owoce czy warzywa produkowane w naturalny sposób zastępowane są przez te modyfikowane genetycznie.
Na szczęście sytuacja, także w Polsce zaczyna się poprawiać, ludzie rezygnują z niezdrowych nawyków i poszukują produktów pochodzących z ekologicznych upraw, tzw. bioplantacji.
Moi synowie, idąc z duchem czasów i zapotrzebowaniem konsumentów, zaczęli importować produkty ze znakiem bio i następnie prowadzić ich sprzedaż wysyłkową przez Internet. Początkowo dwuosobowa firma, już roku działalności powiększyła się o dziesięciu nowych pracowników. Nikt, nawet ja- urodzona optymistka, nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. W związku z rozwojem przedsiębiorstwa, synowie wynajęli pomieszczenie w Pruszkowie na siedzibę swojej firmy. Lokal w stanie surowym wyglądał pierwotnie bardzo źle. Wielkie 100- metrowe pomieszczenie bez wewnętrznych ścian, nie zachęcało, przynajmniej mnie. Po generalnym remoncie, to co zobaczyłam na początku prezentowało się już dużo korzystniej. Jednak trzeba było wprowadzić jeszcze kilka zmian. Aby odgrodzić od siebie miejsca pracy poszczególnych osób, synowie zdecydowali się na postawienie ścianek biurowych. Wprawili też kilka nowych okien, aby rozjaśnić pomieszczenie. Pozostało tylko umeblowanie biura. Syn poprosił mnie, abym pojechała z nim po meble biurowe do Warszawy. Jako emerytka, mam obecnie dużo czasu. Ponadto, odkąd pamiętam, to właśnie ja zajmowałam się wystrojem naszego domu i byłam zadowolona, ze mogę pomóc w urządzaniu nowej siedziby firmy.
Sprzedaż produktów ze znakiem bio okazała się strzałem w dziesiątkę. Firma cały czas się rozwija, mamy coraz więcej zamówień. Ludzie w Polsce chyba zrozumieli jak ważną rolę w naszym ogrywa zdrowa, pełna wartości odżywczych żywność. Jestem bardzo dumna z moich synów!